Były prezydent: Ponownie przeprosiłbym za Jedwabne

Dodano:
Były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski Źródło: PAP / Zbigniew Meissner
Mija 85 lat od zbrodni w Jedwabnem. – Ponownie przeprosiłbym za Jedwabne. Te słowa były potrzebne – oświadczył Aleksander Kwaśniewski.

Zbrodnia w Jedwabnem miała miejsce 10 lipca 1941 r. Instytut Pamięci Narodowej, prowadząc śledztwo w sprawie pogromu, przyjął trzy hipotezy dotyczące odpowiedzialności za masakrę 340 Żydów. Po zebraniu relacji i analizie dowodów przyjęto, że zbrodni dokonali Polacy z niemieckiej inspiracji. Wskazano, że w zbrodni uczestniczyło "co najmniej około czterdziestu Polaków". IPN podkreślił, że mord "był wpisany w potrzeby obecnych w Jedwabnem Niemców", podobnie jak inne zbiorowe mordy organizowane na terenach zajmowanych przez III Rzeszę.

Warto nadmienić, że prace ekshumacyjne w Jedwabnem, do których doszło w 2001 r., zostały przerwane po apelach społeczności żydowskiej. W związku z tym do dziś nie udało się ostatecznie zweryfikować wszystkich ustaleń dotyczących zbrodni w Jedwabnem, chociażby dokładnej liczby ofiar. W debacie publicznej powracają postulaty wznowienia badań, które mogłyby potwierdzić lub zanegować dotychczasowe ustalenia dotyczące przebiegu zbrodni i udziału Polaków.

Prof. Małgorzata Grupa, archeolog, która brała udział w pierwszej ekshumacji w miejscu zbrodni, mówiła, że zakres prac był bardzo ograniczony, a ekipa archeologów i antropologów nie mogła wykonać pełnych badań. Relacjonowała, że specjaliści nie mogli m.in. podnosić kości, przez co – jej zdaniem – nie dało się ustalić przyczyn śmierci poszczególnych ofiar oraz liczby ciał w zbiorowej mogile.

Kwaśniewski: Te słowa były potrzebne

10 lipca 2001 r., w czasie obchodów 60. rocznicy tragedii, ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski przeprosił za zbrodnie dokonane w Jedwabnem przez polską ludność.

W rozmowie z "Rzeczpospolitą" Kwaśniewski przyznał, że dziś przeprosiłby ponownie, gdyż – w jego odczuciu – "słowa te były potrzebne". – Zdając sobie sprawę, że nie wszyscy podzielają tę opinię, powiedziałem, że ja przepraszam w imieniu tych, w których sercach jest ból i wstyd za to wszystko, co się wtedy wydarzyło – powiedział.

Były prezydent podkreślił, że z perspektywy czasu uważa, że "zachował się jak trzeba". – Debata, która rozgorzała, miała sens edukacyjny. Refleksja wewnętrzna pozwoliła wielu zrozumieć, że historia nie jest czarno-biała, a polska historia nie jest złożona wyłącznie z kart heroicznych – stwierdził.

Źródło: Rzeczpospolita
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...